| nacia-13blog - archiwum: Uuuuu =D |
|
strona główna 2004-12-21 20:30:07 Uuuuu =DZ każdym dniem w szkole jest fajniej =D Np. dzisiejszy dzień... =D Kiedy na dwóch ostatnich lekcjach opanowała mnie totalna głupawka... =D Najpierw spóźniłam sie do szkoły bo zapomiałam wziąć bałówanka z domu... I matka do mnie zaczeła dzwonić żebym po niego wróciła... Dla niej jest ważniejszy bałówanek niż moja edukacja (hahahaha moja edukacja =D). Geografia... Pani czytała oceny jakie nam wypadają na koniec semestru... =D No i niestety mi wypada 2... No ale siem poprawi, nie? =D Chemia... Same nudy... Miałam odrobiną prace domową =D Ale i tak sie facet przyczepił bo mam zaklejone zdjęcie w identyfikatorze =D Ale nie ważne... Poza tym to sie chyba raczej nic nie działo... No ale była piękna rozmowa Arka z Świrkiem... =D Arek: Zamknijcie sie! Świr: Zamknąć to sie Ty możesz! Arek: Japońcu! Świr: Wole być Japońcem niż burakiem =D Polski... Śpiewaliśmy kolędy... A wiadomo że babka jest kapke dziwna, więc pisała na tablicy "Dla tych którzy się nudzą i lubią sie uczyć prosze o napisanie notatki" =D A my sobie śpiewaliśmy przez 15 minut kolędy a później włączyłam eske ale mi wyłączyli i włączyli jakąś płyte... Ehh =] Niemiecki... Nuuudno! Robiliśmy jakieś tam ćwiczenia! Matma... Zajebicha =D To właśnie na tej lekcji dostałam głupawy... =D Przed nami siedział Daniel bo Świrka pani przesadziła do 1 ławki =D Do BANACHA =D A ja z Danielem i Kasią sobie śpiewaliśmy... =D I jakies głupie miny robiliśmy =D Świr udawał panią Walasek na sankach =D Baxy zabrał Kasi kartke gdzie było coś napisane i dał Wielorybowi... Wielorym sie popłakał i poszedł do pani =D Pani nadchodzi a Kasia trzyma tą karte i nie wie co zrobić. Wszysycy wrzeszczą przez okno ją wychuć ja jej mówie żeby zjadła ale naszczęscie Daniel opanował sytuacje =D Potem ktoś mi powiedział żebym coś lizała a ja no to "Lizać to ja moge ale kogoś innego =D" ooo... =D Super Przerwa... =D =D =D =D =D Poszliśmy do naszej sali number 115 =D Powieścić mojego prześlicznego i przecudownego bałwanka =D Ale tam były jakieś bachorki =D I zaczeli nas wyzywać... =D W tym brat przekurturarnego Szmigla =D Zaczełyśmy ich bić wyzywać...=D Super było... Wos... =D =D Moja głupawa nadal działała =D Coś tam gadałam z Misztalową =D I Misztalowa kazała nam natysować jakąś tabelke i gadaliśmy o rodzienie... I Szmigiel nie nadążał... I sie pyta pani to ja mu mówie Ja: Szmigiel jest na przemian!! Stara nowa stara nowa! Szmigiel: Zamknij morde! ja: Trzeba czasami pomyśleć dałnie! Misztal: No ale Natalia bez takich komentarzy Ja: Przepraszam ale mnie poniosło Misztal: No ja wiem że taka jest prawda... Ale nie ważne =D A co tam sie jeszcze działo to już nie waaażne =D Za duzo by pisać. Ale to było związane z moją głupawką =D Potem pojechałam za zakupy =D I spotkałam Warzywniaka =D Nie zmienił się =D No później spotkałam Alka i dał mi wypasiony prezent =D 2 zeszyty z Barbie i miśka =D Oks ja kończe... Pa =* skomentuj (7) |